Przejdź do głównej zawartości

GREY'S ANATHOMY


Do wakacji zostały niespełna trzy tygodnie. Jeśli śledzicie mojego bloga od samego początku, wiecie, że ja skończyłam przygodę ze szkołą już miesiąc temu. Kiedy zdałam ostatni egzamin maturalny przed oczami stanęła mi wizja mnie, oglądającej seriale. Seriale, które z wielu powodów zaniedbałam podczas roku szkolnego. Na pierwszy ogień poszli Chirurdzy i to właśnie z nimi do Was dzisiaj przychodzę. 


Grey's Anathomy to serial medyczny, przedstawiający zarówno zawodowe, jak i prywatne życie grupy chirurgów ze szpitala Seattle Grace Mercy West (później Grey-Sloan Memorial Hospital). Mimo wielu nieporozumień, nieustającej rywalizacji o lepsze wyniki zawodowe oraz rozmaitych relacji między sobą, lekarze zawsze mogą na siebie liczyć. Każda z postaci kryje swój mały sekret, który wychodzi na światło dzienne wraz z rozwinięciem wątku.


Można by powiedzieć, że serial jak serial - jedenaście niekończących się sezonów, niezliczona ilość aktorów, kilka nieszczęśliwie zmarłych postaci i blok operacyjny. Jednak, gdy przyjrzycie się serialowi dokładniej, zauważycie, że tytuły odcinków pochodzą od tytułów piosenek. Nadto, każdy epizod prócz medycznych przypadków niesie ze sobą głębszy przekaz.


Biologia nigdy nie była moim konikiem, a sam tytuł serialu zawsze mnie odstraszał, jednak równo rok temu zmobilizowałam się i postanowiłam obejrzeć pierwszy odcinek Chirurgów. Dzisiaj jestem niezaprzeczalnie uzależniona od tego serialu. Ale nie żałuję. Może zostanę kiedyś przekierowana na terapię do McBoskiego?:)


Każdemu z Was polecam Grey's Anathomy, a w szczególności tym, który pasjonują się medycyną. A może tak jak ja oglądacie już Chirurgów? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach kto jest Waszą ulubioną postacią. A może tęsknicie za którymś z lekarzy? Zostawiajcie swoje opinie poniżej - przeczytam każdą z nich.:)


wszystkie obrazki pochodzą z Internetu

Komentarze

  1. Świetny jest ten serial! Co prawda zdążyłam obejrzeć tylko jeden sezon i ciągle mi brakuje czasu, aby do niego wrócić :(

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. widzialam tylko pare odcinkow jak w telewizji nie bylo nic innego :D ale podobaly mi sie

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba w wakacje zacznę oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do obejrzenia tego serialu !
    Może wspólna obserwacja?
    Pozdrawiam , afaik-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam tego serialu, ale wydaje się być bardzo ciekawy:)
    http://x-the-second-half-of-life-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten serial, w wakacje pewnie też ponadrabiam :D
    panialeksandria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś, gdy moja siostra to oglądała, a ja przysiadłam na 5 minut- kompletnie nie rozumiałam fenomenu tego serialu, nie spodobał mi się ani trochę. Później, za moich czasów licealnych, jakimś trafem znowu przysiadłam się do siostry gdy oglądała ten serial i... pokochałam go :D Nie wyobrażałam sobie dnia bez odcinka, a piątki to był istny maraton. Moją ulubioną postacią była Izzie, więc gdy Katherine Heigl odeszła z serialu jakoś przestałam go oglądać, a później czasu było coraz mniej i mniej więc do niego nie wróciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądałam ani o nim nie słyszałam.
    __________
    Mój blog - zapraszam! Klik.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie oglądałam go jeszcze :)
    iza-introverted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam nigdy o nim :)
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz