Przejdź do głównej zawartości

COFAM SIĘ W ROZWOJU, CZYLI ODSTRESOWANIE

Witam Was serdecznie! Uprzejmie oznajmiam, że mój aparat fotograficzny dzisiejszego wieczora chyba wyzionął ducha. Niech spoczywa w pokoju. *minuta ciszy* A teraz zapraszam Was na posta, który mam nadzieję przeniesie Was choć na chwilę o kilka lat wstecz.

Ostatnimi czasy coraz większą popularnością cieszą się kolorowanki. Kolorowankowa moda nie panuje już tylko wśród przedszkolaków, ale również wśród dorosłych. Mówi się o ich uspokajającym wpływie na ludzki organizm. Na odstresowanie coraz częściej poleca się właśnie rysunki, które należy wypełnić kolorami. Ta niewiele wymagająca czynność nie tylko pozwala ukoić nerwy, ale także rozwija wyobraźnię i wyrabia w człowieku dokładność.


Niespełna trzy miesiące temu zderzyłam się z kolorowankami podczas oglądania snapchatowego My Story Majuchy (więcej o niej w tym poście - klik). Dziewczyna niejednokrotnie opowiadała, że ostatnie dni wakacji spędza z blokiem rysunkowym Doodle Invasion - Inwazja Bazgrołów. Jest to zbiór naprawdę wymagających i czasochłonnych kolorowanek, które można zakupić we wszystkich księgarniach. Nie ukrywam, na początku bardzo chciałam je zdobyć, ale kiedy przypomniałam sobie o moim braku chęci do kolorowania, który wykazywałam za dzieciaka - zrezygnowałam. W zamian zaopatrzyłam się w dwa zwykłe bloki rysunkowe z serii Naklejam i koloruję wydawnictwa Olesiejuk, które znaleźć można na carrefourowskich półkach za jedyne cztery złote.


Naklejam i koloruję to zbiór trzydziestu dwóch projektów graficznych oraz naklejek przeznaczonych dla dzieci w wieku przedszkolnym. Seria składa się z wielu bloków, z których każdy zawiera rysunki z innej dziedziny. Wachlarz tematyczny jest naprawdę rozmaity, jednak ja postawiłam na coś bardziej wymagającego. Przejrzałam wszystkie proponowane książeczki i wybrałam Bajkowy świat oraz Księżniczki. Właśnie w tych dwóch blokach znalazłam najbardziej szczegółowe obrazki.


Z ręką na sercu muszę przyznać, że przeżywam ostatnio naprawdę niesamowitą podróż po świecie bajek. Kolorując, przypominam sobie wszystkie ulubione historie dzieciństwa. Podczas minionych kilku tygodni spędziłam niezliczoną ilość godzin z kredkami przy biurku. Nawet rodzina się śmieje, że wszystkiego się po mnie spodziewali, ale nie cofnięcia w rozwoju. Myślę jednak, że kolorowanie faktycznie ma bardzo pozytywny wpływ na organizm człowieka. Ta z pozoru banalna czynność pozwala oczyścić umysł z jakichkolwiek myśli na długie godziny. Jeśli tak jak ja, chcecie na chwilę zapomnieć o bożym świecie, gorąco polecam Wam zaopatrzenie się w blok rysunkowy i kredki.:)


Co sądzicie o kolorowankach? Lubiliście bawić się kredkami, kiedy byliście mali?

Komentarze

  1. No i powiem Ci, że narobiłaś mi ochoty na kolorowankę :D Ogólnie rzecz biorąc rysowanie mnie wnerwia- gdy sama próbuję odwzorować jakiś rysunek itp., to nigdy mi to nie wychodzi, więc się zawsze wkurzam. Ale kolorowanka to co innego, więc myślę, że nie byłoby takiego, negatywnego, rezultatu :D Lecę po kredziochy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, przypominało mi się wszystko. Kiedyś potrafilam całe dnie tak malować.

    http://22-ffashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten sposób cofania się w rozwoju. :D Sama mam wydrukowanych kilka kartek do pokolorowania. Trzy godziny spędzone nad tym? Bez problemu. xD Ale przynajmniej się odstresowuję, no chyba że kot ma ochotę na podarcie mojego malunku. :')

    OdpowiedzUsuń
  4. Widząc tytuł posta myślałam, że pokażesz kolorowanki dla doroslych haha. Takie koloraże, ale te reż fajne, takie słodkie
    Todayistheend.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny pomysł, żeby te wszystkie 'antystresowniki' zamienić na zwykłe kolorowanki :3 Sama mam zamiar sobie kupić ;D

    Zapraszam do mnie na rozdanie! :D
    http://always-made.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha może to śmieszne ale kolorowanki są teraz mega popularne sama bym sobie pokolorowala :D

    http://naataliam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorowanki są fajoskie <3 :D
    -> http://fridayp.blogspot.com/ <-
    *ENJOY* :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz usłyszałam o kolorowaniu dla dorosłych w filmiku MaryKateAnPlay i po dłuższym myśleniu postanowiłam zakupić książkę taką ja ma właśnie ta dziewczyna, czyli Tajemny Ogród. Obrazki są piękne i nad jednym mogę spędzić kilka tygodni. Lubię włączyć telewizor i pokolorować tę magiczną książkę *.*

    zapraszam http://by-paolka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam kolorowankę, ale taką kreatywną :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorowanki to niezły pomysł i wcale nie oznacza "cofania się w rozwoju". Osobiście jednak bardziej uspokaja mnie przytulanie kota - bezkonkurencyjne!

    vexykon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba w każdym z nas jest coś z dziecka. Ja osobiście uwielbiam kolorować. Nie było w tym niczego dziwnego, kiedy moja siostra była mała i mogłam kolorować z nią. Teraz jednak ona jest już większa i zostaje mi zabawianie w ten sposób młodszego kuzynostwa.
    Bardzo się cieszę, że zaczęły pojawiać się kolorowanki dla dorosłych. Nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła przynajmniej jednej jak na razie :D
    Świetny post :)
    http://tangledstories314.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiałam kolorowanki! Nigdy nie pomyślałam, że można dzięki temu się odstresować. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Od jakiegoś czasu czaję się, żeby kupić sobie jakąś kolorowankę :) także potrzebuje się odstresować :D
    http://mishelle-a.blogspot.com/2015/09/300915-r.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz