Przejdź do głównej zawartości

ZOSTAŁAM MAMĄ + RĘKODZIEŁO SPALONEJ

Witajcie! W ostatnim poście wspomniałam, że w kolejnych będą pojawiać się powolne wyjaśnienia mojej chwilowej nieobecności w ostatnim czasie. I oto jestem, a wraz ze mną są nowe informacje. Z góry jednak przepraszam za jakość zdjęć. Robiłam je telefonem, jednak więcej o tym możecie przeczytać tutaj (klik). Naprawdę, starałam się użyć aparatu, ale nic z tego nie wyszło... No nic, nie przedłużam.

Zostałam mamą. Chomiczą mamą. Mała Antonina to chomik syryjski o czarnej sierści. Czarnej według pani ze sklepu zoologicznego. Na moje oko to maleństwo jest trochę szarawe. Więc Tosia (czarna lub szara, zależy jak leży) ma biały krawacik pod szyją, który dodaje jej uroku.
Małego gryzonia chciałam mieć od zawsze. Albo kota. Jedynak na posiadanie mruczka nie było cienia szansy, więc zawsze suszyłam głowę rodzinie o klatkę z tym małym cudem. Lata mijały, a zwierzaczka jak nie było, tak nie było. Bo uczulenie, bo za głośny, bo sprzątanie, bo obowiązki. Tak, obowiązki. A jak wszyscy wiemy, dziesięcioletnie dzieci opiekują się zwierzakami na pół gwizdka. Jest humor - jest opieka, nie ma humoru - .... No właśnie.

Chomiki należą do grupy zwierzaków małych oraz energicznych i właśnie taka jest moja Tosina. Ciekawskie, świecące oczka przejrzały już chyba każdy zakątek klatki, a kuweta została ochrzczona tym najlepszym miejscem, w którym - ku mojemu zdziwieniu i niezadowoleniu - Antonina postanowiła zarówno załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne, jak i jeść oraz spać. Więc jeśli nie słychać głośnego brzdęku karuzeli Tośka na pewno jest w chomiczej toalecie.

Ten mały chomiczek jest ze mną dopiero od ubiegłego czwartku, więc tak, jeszcze urośnie. I to sporo. Chomiki syryjskie osiągają nawet do siedemnastu centymetrów długości ciała. Wiele osób ta cyfra przeraża, ale ja osobiście nie mogę się doczekać aż Antosia podrośnie. Nie ma chyba nic bardziej fascynującego od oglądania jak podopieczny dorasta. 

Dorastanie to również wychowanie. Kiedy powiedziałam znajomej, że czeka mnie tresowanie chomiczka zrobiła wielkie oczy. Tak, z chomikami jest jak z innymi czworonogami - jeśli tylko się chce, można je wytresować. Wymaga to podejrzewam nawet mniej czasu i cierpliwości niż z innymi pupilami. Moja Tosia po kilku naganach nauczyła się, gdzie jest miejsce do siusiania.

Mówi się, że to psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. Ja dzisiaj obalam tę teorię. Chomiki też przywiązują się do właścicieli. Niestety, żyją znacznie krócej, bo co najwyżej trzy lata. Myślę, że to jeden z powodów, dla których te gryzonie nie budzą tak wielkiego zainteresowania. Jednak chomiczki są równie inteligentne, co psy czy koty i zdecydowanie kradną serce każdego człowieka.

Na koniec chcę Wam gorąco polecić wyroby rękodzielnicze (klik) oraz bloga (klikSpalonej Artystki. Ostatnio miałam okazję nawiązać współpracę (w celach prywatnych) z tą przesympatyczną dziewczyną. W jej butiku znajdziecie różne rodzaje ręcznie robionej biżuterii. Osobiście jestem zakochana w tym, co Zuzia wyrabia ze wszystkimi półfabrykantami (to ten moment, kiedy używam słowa i mam nadzieję, że jest to odpowiedni rzeczownik na określenie tych wszystkich małych części, z których składa się biżuteria).
Jeśli szukacie pomysłu na coś niepowtarzalnego to z ręką na sercu polecam Wam skontaktowanie się własnie ze Spaloną Artystką. Obiecuję, nie zawiedziecie się!

Komentarze

  1. Rany, jaka słodka *.* Ale faktycznie ta, być może, przyszła wielkość, jest dosyć przerażająca. Ja kiedyś miałam chomika i niestety w nocy zawsze uprawiał jogging na kołowrotku więc było ciężko :D Ogólnie to mój kot próbował go kiedyś nawet zjeść, na szczęście się nie udało :D No nic, powodzenia z nowym zwierzątkiem ;)
    JA co prawda nie miałam okazji zapoznać się na żywo z biżuterią Spalonej Artystki, ale oglądając zdjęcia śmiało mogę stwierdzić, że jest mega kreatywna i cały czas się rozwija więc duży plus dla niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chomiczek przesłodki! Sama miałam dwa, a teraz jestem właścicielką małego (nie)grzecznego kotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zwierzątko :D
    Tylko teraz się nim opiekuj!!!
    http://fridayp.blogspot.com/ <- Enjoy ;)
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu bym nie pomyślała, że chomiki mogą osiągnąć takie rozmiary ;-;

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam trzy chomiki syryjskie. Każde z nich było wredne, a Kreska - ostatni chomik - była wyjątkowo złośliwa. Na czas sprzątania klatki zawsze zakopywała się w trocinach i gryzła jak się ją chciało stamtąd wyciągnąć. xD
    I bardzo mi miło, że mnie tak chwalisz. :D Prawie dobrze określiłaś, za dużo o "n" - "półfabrykaty", ale jak nie zorientowaną - słownictwo masz odpowiednie. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeuroczy chomiczek! Miałam kiedyś takiego maluszka jak byłam dzieckiem uwielbiałam robić mu różne przeszkody, tunele itp. Chomiki to naprawdę świetne zwierzęta, też mają uczucia i masz rację przywiązują się do właścicieli :)

    Zapraszam do mnie
    http://weliveaswedreamaloneq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki kochany. Miałam kiedyś chomika i to cudowne zwierzątko. Pozdrawiam!
    Mój Blog,zapraszam - klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku jak ja uwielbiam zwierzęta! Śliczny chomiczek :)

    Mogłabyś poklikać w linki w ostatnim poście? To dla mnie bardzo ważne, z góry dziękuję :)
    http://klaudiasa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejciu, jaki słodziaczek <3 Również mam chomika, wczoraj miałam jeszcze dwa, ale niestety odszedł przez jego wypadek;c
    NOWY POST NA ZYCIEDLAPASJI ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja kuzynka ma chomika i tylko kiedy do niej przychodzę to cały czas się na niego patrze. Są to takie przeurocze stworzenia, sama bym chciała takiego małego gryzonia u mnie w pokoju ;P

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słodziak i ta nazwa - świetna <3

    http://naataliam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju jaki cudowny chomiczek! Super, ze w końcu po tylu latach twoje marzenie związane ze zwierzątkiem się spełniło. :)

    killa-killaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki słodziak! Miałam kiedyś podobnego to wiele ze mną przeszedł i podziwiałam go za cierpliwość i był strasznie kochany :)

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny chomiczek ^^

    Zapraszam: http://fortluc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post :) jaki słodziaczek :) uwielbiam chomiki :) chciałabym takiego mieć :) ciekawie piszesz dlatego zostaje na dłużej :) obserwuje i liczę na to samo :) zapraszam do mnie caroliv-photography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny, mój poprzedmi chomik też nazywał się Tosia. Tylko że moja Tosia była chomikiem dżungarskim. Powodzenia w dalszym tresowaniu :)

    madamblanche.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. ale słodziak :D
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz