Przejdź do głównej zawartości

POSZUKIWANY, POSZUKIWANA

Naczytałam się w tym tygodniu miliona postów na temat motywacji.
Aż zaczęłam zastanawiać się, gdzie do jasnej anielki, podziała się moja. Bo w sumie sesja idzie i z tej okazji mój kalendarz wygląda, jakbym nagle zaczęła wieść naprawdę bardzo towarzyskie życie. Ale nie, wszystkie na kolorowo zakreślone daty to egzaminy, zaliczenia, prezentacje projektów. I chociaż w teorii wszystko jest rozplanowane, to brak mi jakiegokolwiek mądrego podejścia do sprawy. Czuję, że powinnam kontrolować sytuację, tworząc rzetelny plan działania na najbliższe dwa miesiące. Wiecie, wstać skoro świt, czegoś się pouczyć, nie tracąc ani minuty. W południe pójść na uczelnię, a po powrocie znów usiąść do biurka, bo żadna sekunda nie może się zmarnować. A do tego zdałoby się znaleźć w łóżku przed północą, żeby na drugi dzień nie marudzić, że znów jestem niewyspana. Ale co mi po dobrym planie, skoro brak mi motywacji?


Zaczęłam więc szukać motywacji. Przejrzałam kilka blogów, oczekując, że czytany tekst skoncentruje we mnie pokłady energii, które sprawią, że poderwę to leniwe dupsko z łóżka. Nic. Próbowałam zorganizować kalendarz, mając nadzieję, że wzrokowe ogarnięcie terminów wyzwoli we mnie chęć walki o zaliczenie przedmiotów. Nic. Wertowałam notatki, szukając inspiracji, jakiegoś haku, dzięki któremu uznam, że to już czas, żeby wziąć się w garść. Nic. Odpaliłam youtube. Bingo. Krzysztof Gonciarz - hasło na dziś, jutro i najbliższe tygodnie. Znalazłam w tym człowieku ogrom energii, masę prawdziwości. W jego materiałach widzę włożoną pracę, lata doświadczenia, zaangażowanie i poświęcony czas. Zapragnęłam być choć odrobinę lepszym człowiekiem. Bardziej pracowitym, bardziej wydajnym, bardziej zorganizowanym, bardziej przygotowanym. I siedzę już którąś godzinę na zmianę to robiąc notatki, to oglądając kolejny vlog Gonciarza. I myślę, że śmiało mogę powiedzieć: O kurwa, Gonciarz, jesteś moją motywacją.


A Wy, jesteście zmotywowani do pracy przed zbliżającym się końcem roku czy też czerpiecie energię z różnych wspaniałych ludzi?

Komentarze

  1. Mnie teraz czeka sesja :(
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój koniec roku już za mną, ostatnia klasa liceum minęła w przyśpieszonym tempie ;)
    Jejku, uwielbiam Gonciarza ♥ Z jego filmików można dowiedzieć się mnóstwo cennych informacji o kulturze innych krajów, pooglądać fajne widoki i , po prostu, miło z nim spędzić czas ;).
    Co do mojej motywacji... hmm, ciężko określić jej istotę. Najbardziej zdemotywowana czuje się rano i gdy zbyt długo przebywam sama w domu, jednak gdy znajduję się między ludźmi to jakby motywuję się dobrą energią płynącą z otoczenia ;)
    pozdrawiam, zapraszam :)
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz